Praca zdalna z dzieckiem i psem – jak wygląda mój dzień między cappuccino a kluczem nasadowym.
Kiedyś wyobrażałam sobie pracę zdalną jak w reklamie kawy: pastelowy sweter, gorące cappuccino, cisza i pełne skupienie. Rzeczywistość?Moja codzienność to połączenie kompresorów, tupotu małych stóp i psich łap. I choć chaos bywa spory, jest w nim tyle radości, że nie zamieniłabym tego na żadne biuro. 5:00 – Pobudka na hasło „pepep” Alicja śpi ze mną…
